

Post z denkiem i post z migawkami z miesiąca to ostatnio jedyne jakie pojawiają się na blogu, ale musicie mi wybaczyć 🙂 Alicja pochłania mój czas w dzień, a nocą kiedy grzecznie śpi(odpukać:)) to mi się zwyczajnie nie chce zasiadać do komputera 😉 Ale kobiecinka z miesiąca na miesiąc co raz to większa i potrafi już dłużej „zająć” się zabawkami to i posty o tematyce kosmetycznej zaczną się pojawiać częściej 🙂
A jak na razie zapraszam na denko października 🙂
Wesoła gromadka 🙂
Isana żel pod prysznic o zapachu pitaji i limonki – no jakiś taki średniak jeśli chodzi o zapach, takie trochę „mohito” jak dla mnie jeśli chodzi o zapach, żel spełnił funkcję żelu, ale pod względem zapachu średnio 🙂
Balea szampon nadający włosom objętość o zapachu marakuji i orchideii – Oooo mój ulubieniec <3 To już któreś tam z kolei opakowanie i jestem z niego bardzo zadowolona, w grudniu muszę zrobić zapas jadąc do rodziców na święta 🙂
Perfecta Sleep Mask – o tej maseczce już pisałam, to moje drugie opakowanie i na pewno wrócę do tego produktu kiedyś 🙂
Ziaja krem do rąk edycja zimowa – o tym cudaku też pojawił się post, przepiękny zapach, bardzo wydajny, ogólnie duży plus
Yves Rocher krem do twarzy intensywnie nawilżający – kolejny produkt który pojawił się już na blogu, cóż mogę powiedzieć – UWIELBIAM ten krem, zakupiłam ostatnio kolejne opakowanie 🙂
Dexeryl krem/emolient do suchej skóry – kiedy borykałam się z kontaktowym zapaleniem skóry na dłoniach, dermatolog przepisał mi właśnie ten krem, extra się u mnie sprawdził, łagodził spierzchniętą i popękaną skórę na dłoniach i sprawiał że skóra szybko się regenerowała.
Ziaja pasta do głębokiego oczyszczania – ja po prostu uwielbiam ten produkt no co tu dużo mówić 😉
Himalaya pianka do twarzy – pisałam już o tym produkcie kiedy zaczynałam jego testowanie, bardzo łagodna pianka do mycia twarzy, dobrze radziła sobie ze zmywaniem makijażu, nie podrażniała, ciekawy produkt wart przetestowania 🙂
Bell wosk do brwi w kredce – pojawił się już na blogu post o tym cudzie, uwielbiam ten produkt, genialnie sprawdza się u mnie 🙂
Loreal Men Expert emulsja nawilżająca po goleniu – ulubieniec mojego Męża, ale z jednym minusem, a mianowicie polski produkt totalnie się u niego nie sprawdza, za to ten sam kosmetyk kupiony w Niemczech to jego faworyt, niby to samo, a jednak różnica kolosalna 🙂 Tak więc w grudniu Mąż też wybiera się na zakupy do Niemiec, a dodatkowo powiem że ta emulsja jest bardzo, ale to bardzo wydajna 🙂
Perfumetka o bardzo ładnym zapachu, ale niestety brak nazwy zapachu jak i firmy, a szkoda :/
Axe dezodorant Temptation – ojjj miał mój Mąż go i miał, nie chciał się skończyć, jakiś wyjątkowo wydajny 🙂
Green Hills herbata rabarbarowa – bardzo fajny smak, lekko kwaśnawy 🙂
Green Hill herbata cytrusowa – również przyjemna herbata, ja ogólnie bardzo lubię herbaty owocowe 🙂
Herbarium herbata o smaku lipy z miodem i cytryną – lubię herbatę lipową, bardziej jednak wolę owocowe, ale czasem mam ochotę na właśnie jakiś inny smak, czy to lipa czy rumianek bądź mięta 🙂
Oczywiście denko miał jeszcze mój ulubiony Softlan <3 oraz płatki kosmetyczne z Isany, które wyjątkowo dobrze się u mnie spisały 🙂
Trochę się nazbierało w październiku 🙂
Znacie coś ? 🙂
Znam piankę Himalaya dobra była tylko ściągała u mnie skórę zaraz po aplikacji.