Gdybym na dzień dzisiejszy miała opisać swoje samopoczucie to w skali 1 do 10 byłoby to – 100 🙁 A to wszystko przez „rosnącą” ósemkę 🙁 Nie dość że boli, rwie, uwiera no nie wiem już jak to nazwać to i prawa strona twarzy opuchnięta :/ Ale pociesza mnie to, że oby do 8 grudnia i pozbywam się tego zęba raz, a dobrze. Ale twarda ze mnie babka wytrzymam 🙂

                Black Plum Blossom Wosk Yankee

Ostatnio przeglądając moje zapasy woskowe, postanowiłam odpalić jakiś którego jeszcze nigdy nie paliłam, no i tak do kominka trafił wosk Black Plum Blossom 🙂
Kilka słów od producenta 🙂
„W ciemnym, fioletowym, cudownie nasyconym wosku odnajdziemy nieco perfumeryjny aromat kwiatów owocowych drzew zmieszany z nutami ciepłej wanilii i drogocennego, białego piżma. Tak stworzona tarteletka urzeka piękną barwą i zniewala wyjątkowym, owocowo-kwiatowym zapachem. Black Plum Blossom, to kompozycja wakacyjna, świeża, balansująca na granicy rześkości i słodyczy. Spodoba się przede wszystkim paniom ceniącym dziewczęce, nieco toaletowe propozycje do aromaterapii. Polubią ją też panowie, którzy od letnich wosków oczekują odrobiny smakowitego odświeżenia.”
No i teraz kilka słów ode mnie, w sumie dosłownie kilka bo rzadko się spotykam z tym że nie wiem co powiedzieć 🙂 
Faktycznie kompozycja zapachowa owocowo – kwiatowa, z jednej strony czuję zapach śliwek, a z drugiej lekki zapach kwiatów. Nie jest to zapach duszący i męczący co to, to nie, świeży, lekki, leciutko słodkawy 🙂 W sumie na pierwszy rzut oka myślałam po kolorze wosku – ciemnego fioletu, że zapach będzie właśnie z  tych ciężkich kiedy go odpalę, ale nie i to mnie bardzo zaskoczyło 🙂 Ciężko mi porównać czy zapach mi się kojarzy z kwiatem śliwki, bo nie mogę sobie tego zapachu na „teraz” przypomnieć, ale jeśli tak pachnie kwitnąca śliwka to jestem na tak 🙂 Zapach nie gubi się w mieszkaniu, a delikatnie roznosi swoją woń w każdym pomieszczeniu 🙂 Według producenta możemy wyczuć zapach wanilii i piżma, jeśli o mnie chodzi, to  wyczuwalność wanilii jest bardzo delikatna, ale piżma to ja tu w ogóle nie czuję 🙂 
 
Jeśli nie mieliście jeszcze okazji do przetestowania tego zapachu, to mogę go polecić, naprawdę bardzo ciekawy, może Wam skojarzy się z czymś innym, bo ja za każdym razem gdy go odpalam czuję coś innego 🙂
 
Jeśli jesteście z Przemyśla lub okolic, wosk możecie kupić czy też zamówić w sklepie mojej koleżanki KUFEREK na ul. Grunwaldzkiej 9 w Przemyślu, albo też zamówić wosk przez jej stronę: Kliknij Tutaj
 
 Black Plum Blossom Wosk Yankee
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *