Zima już prawie, mimo że nie kalendarzowa to zimno i mroźno na dworze. Chociaż jakby nie patrzeć na to z drugiej strony, to pora roku może i nie najcieplejsza, ale i nie najzimniejsza. Bo śniegu nie widu ni słychu 😉
Jednak ja z tych czterech pór roku, zdecydowanie jestem za latem. Cieplutko, nie trzeba zakładać na siebie tyle ubrań, człowiek jakiś lżejszy sam ze sobą 😉
wspomnienia wakacyjne 2014
Te wakacje, a raczej ten krótki urlop na jaki mogłam sobie pozwolić w tym roku, zaliczam do jak najbardziej udanych. Spełniło się to gdzie zawsze chciałam pojechać, a mianowicie udało mi się zwiedzić Wilczy Szaniec, który znajduje się w samym sercu Mazur.
Może nie nazwę tego pasją bo to za duże słowo, ale tematy Wojny Światowej zarówno I jak i II były dla mnie interesujące. Nawet pracę maturalną pisałam o II wojnie światowej.
Jeśli chodzi o mnie i jakąkolwiek formę sportu, ruchu, to zdecydowanie mogę nie schodzić z roweru 🙂 Tak więc połączyliśmy w tym roku wakacje i rower. Zapakowaliśmy rowery do pociągu i ruszyliśmy na Mazury. Zaczęliśmy swoją przygodę w Olsztynie, a zakończyliśmy w Ełku. Przejechaliśmy 475km. Zwiedzając, odpoczywając, relaksując się. Cisza i spokój na Mazurach to naprawdę coś pięknego. Pogoda Nam dopisała mieliśmy kryzys tylko pierwszego dnia bo Olsztyn przywitał Nas deszczem, ale na szczęście po południu się rozpogodziło i dzień przed końcem Naszego urlopu po południu złapała Nas burza, która też dość szybko się z Nami pożegnała 🙂  Spanie pod namiotem po którym skaczą dwie małe żabki, które na początku przyprawiły mnie o chwilowy zawał serca to niezapomniane wspomnienia, a jest ich bardzo dużo 🙂 Spotkaliśmy na swojej drodze masę życzliwych ludzi, którzy nie tylko uraczyli Nas dobrym słowem, ale i poczęstowali kawą i herbatą i zaprosili Nas na kolację częstując swoimi wyrobami. To bardzo miłe, kiedy spotyka się kogoś takiego 🙂
Jeśli chodzi o bagaż. To zmieściłam się w zupełności w dwie sakwy, które można zobaczyć na rowerze, a miejsca miałam jeszcze dużo. Jeśli chodzi o kwestię kosmetyków które miałam ze sobą, to była to wersja minimalistyczna. Bo tylko:
* mini żel pod prysznic
* mini szampon do włosów z odżywką
*  krem nawilżający
* masło do ust z Nivea, które ratowało moje spierzchnięte usta
* dezodorant
* mini płyn do higieny intymnej
Oczywiście szczoteczka i pasta do zębów, grzebień, gumki do włosów czy niezbędny pilnik do paznokci też znalazły swoje miejsce w mojej kosmetyczce podróżnej. Ale powiem szczerze, że taki minimalizm wcale nie dał odczuć mi potrzeby używania czegoś więcej przez te kilka dni 🙂
 
A Wy, gdzie spędziłyście swoje wakacje ? 🙂
 
Zapraszam Was do obejrzenia krótkiego filmiku z Naszej małej wyprawy po Mazurach.

 

wspomnienia wakacyjne 2014

 

wspomnienia wakacyjne 2014

3 thoughts on “24 Wspomnienia wakacyjne – Post inny niż wszystkie :)

  1. Kasia B pisze:

    Mieszkam właściwie na Mazurach 🙂 Nigdzie nie wyjeżdżałam bo w lato miałam taką pracę, do której musiałam chodzić 7 dni w tygodniu…

  2. Ewa Wawrzen pisze:

    Ja za to mam taką pracę że jak to mówią "zamykam i otwieram kiedy chcę", ale mając coś własnego czasem szkoda jest stracić kilka dni mając zamknięte szczególnie w sezonie. Ale w te wakacje dałam sobie wolne na te kilka dni, bo czasem trzeba odpocząć od wszystkiego 🙂

  3. Marta J pisze:

    Piękne wspomnienia,które pozostaną w sercu na zawsze .Pozdrawiam

    http://krainakobiety.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *