No to zaczynamy, kolejny miesiąc za nami, jesień przyszła, a z jesienią lekkie przeziębienie i drapanie w gardle ;/ No ale nie użalamy się, z chorobami walczę domowymi sposobami i jak na razie się udaje 😉
Zapraszam do zdjęć i relacji co się działo we wrześniu 🙂

Truskawki 😀
Kiedyś truskawki to były owoce na których sam zapach mnie mdliło, nie wiem dlaczego tak, no nie smakowały mi i tyle. Dwa lata temu zupełnie się to zmieniło i teraz lata nie wyobrażam sobie bez truskawek, a że sezon na świeżutkie truskaweczki niestety się skończył, to jakoś się ratuje, zieloną herbatę lubię, a ta z truskawkami, a dokładniej babeczką truskawkową wymiata 😀

 

Wybraliśmy się na niedzielny spacer. Chodziliśmy sobie po parku i trafiliśmy na tor saneczkowy. Nie mogliśmy się oprzeć co by sobie nie zjechać 🙂 Trasa zjazdu nie jest taka „długa” i nie ma co porównywać do toru saneczkowego w Karpaczu, ale frajdę mieliśmy 😉
Dobra wiem że to nie jest jakaś mega nowość, ale Ja odkryłam Amerykę 🙂
Poszłam sobie na zakupy do Biedronki i wpadły mi w oko chusteczki, które chronią pranie przed zafarbowaniem, 20 sztuk chusteczek za 5,99 zł, myślę sobie spróbuję. Wsadziłam do pralki ciemne ubrania i dołożyłam kilka jasnych, takich które nawet jakby zafarbowały nie byłoby mi szkoda, do tego dwie chusteczki(są one totalnie bezzapachowe) i co … ?
Genialne chusteczki „przejęły kolory” i jasne jest jasne, ciemne jest ciemne i koniec. Nic nie zafarbowało 😀 Teraz już nie muszę się martwić że wyjmę różowe skarpetki które były białe czy jagodową koszulkę która była kremowa 😀
Na zdjęciu możecie zobaczyć chusteczkę przed włożeniem jest cała biała, po wyciągnięciu z pralki po skończonym praniu chusteczka ma kolor „jagodowy”, kolor wsiąkł w chusteczkę dzięki temu ubrania zachowują swój kolor 🙂
Zamówienie z e.zebra.
Paletka ze Sleek dla mojej siostry, która dostanie ją za 2 tygodnie :* Kliknij tutaj
Jak widzieliście na e.zebra zamówiłam sobie bazę pod makijaż, zaczęłam już testy, pisałam o produkcie już na blogu Kliknij tutaj. Jak na razie całkiem nie źle nam się współpracuje 🙂

 

 

 Zielona herbata o smaku babeczki truskawkowej jest super, ale te piramidki z Green Hills to jest odkrycie roku jak dla mnie. Herbata o smaku Szarlotki z cynamonem. O żesz kurczę 😀
Ta druga Ananas z Gruszką tez całkiem nie zła 🙂 
Ale znów przeżywam kryzys, bo to była jakaś edycja limitowana i nie ma jej już w Biedronce 🙁 Czemu wszystko co mi smakuje, zaczyna kulturalnie znikać ze sklepów ? Jakaś zmowa 🙁

 

Mimo że minęło już troszkę czasu od Naszego Ślubu to dopiero teraz udało Nam się wywołać zdjęcia i włożyć je do albumów, które dostaliśmy od mojej siostry :*
W Empiku mają fajne promocje na wywoływanie zdjęć 🙂

 

Zamówienie z Kosmetykomani 😀 Przecudownie zapakowane 🙂
A w paczce woski z Yankee Candle o których pisałam Wam już Kliknij tutaj
I mój faworyt Cappuccino Truffle 🙂

 

Na zakupach w Tesco wpadła mi w oko zielona Coca Cola( Ci którzy mnie znają wiedzą że zielony to mój „uspokajający” kolor:))
I tak zielona Cola stała się towarzyszką Naszego relaksującego wieczoru 🙂
Testujemy sól z Biedronki,  BeBeauty – odświeżająca z ekstraktem z bambusa 🙂 Pięknie pachnie, grube kryształki, dobrze się rozpuszcza w wodzie – na pewno będzie osobna recenzja 🙂
Szukaliśmy wieszaka do przedpokoju, padło na ten „Rozbieraj się” i wszystko jasne 😀
Zakupy w Kauflandzie 😀 Jesienne serwetki – sówki 😀
Kiedy pisałam o mojej toaletce Kliknij tutaj mogliście już zobaczyć moje szufladki,
ale jak dla mnie jest to zakup tego miesiąca. Thenk’s sister :*
Paznokcie trochę już lepiej wyglądają, ale postawiłam też na suplement diety, zobaczymy jak się spisze 🙂 Kupione w Rossmannie za niecałe 7 zł 🙂 
Ziemniaki zostały z obiadu, także na drugi dzień pojawiły się kopytka 😀

 

W tym miesiącu wpadło coś słodkiego 🙂
Czekoladki z Schogetten o smaku Blueberry Muffin – smakowite, ale niestety dla mnie za słodkie 😉
A pewnego ranka kiedy doczłapałam się do salonu na stoliku czekała na mnie niespodzianka.
I Love My Husband :*
Kuba Wojewódzki i Jarosław Kuźniar – bezczelni, chamscy, okrutnie prawdziwi, ale coś jest w nich obu, że TVN bez nich dla mnie to nie to 😉
O gumkach Invisibobble pisałam już na blogu Kliknij tutaj
Teraz zamówiłam sobie a’la Invisibobble, na oko niczym się nie różnią od oryginału, ale napiszę Wam notkę porównując dwie gumki 🙂
W tym miesiącu mąż brał udział w miejskim biegu „Przemyska 10 – dycha „
Dumna żona, czekała przy mecie 😀
W tym miesiącu bardzo często pojawia się u Nas Smoothie, była wersja dla leniwych, bo kupiłam gotowe już owoce w Biedronce, które wystarczy wyciągnąć z worka, dodać mleka i zblendować, ale oboje stwierdziliśmy że dobre to może to i jest, ale domowa wersja z „niemrożonych”, świeżych owoców to jest jednak To 😀
I pojawiła się nawet kaczka na obiad 🙂
Taka zdolna ze mnie kucharka 😉
W Grazia były kupony zniżkowe, więc czemu by ich nie wykorzystać 🙂 i tak oto pojawiła się paletka z Golden Rose No 106, jak na razie w fazie testów, ale już po pierwszym użyciu polubiłyśmy się, zobaczymy jak to będzie 🙂
W ostatni weekend września wybraliśmy się do Rzeszowa. Zwiedziliśmy podziemną trasę turystyczną, a obiad był w czeskiej knajpce 😉
W Lidlu wrzosy za 2,44 zł za sztukę, ja nabyłam 3 sztuki dwie fioletowo – różowe i jedna biała, włożyłam do koszyczka który dostałam od babci i tak mam swoją „małą jesień” w kuchni 🙂
I moja wygrana w konkursie u Agaty na blogu Kliknij tutaj
Pudełeczko beGlossy edycja sweet, była do wygrania jeszcze fresh, ale ja stawiałam na tę od samego początku 😀
Na pewno osobna notka pojawi się niebawem na blogu dotycząca pudełeczka 🙂
 
 
I zaczynamy kolejny miesiąc październik 🙂

4 thoughts on “61 Wrzesień w zdjęciach – MIX

  1. narja pisze:

    Piękne zdjęcia, uwielbiam wrzosy 🙂

  2. Ewa Wawrzen pisze:

    Dziękuje 😉 Mi też się bardzo podobają 😉

  3. Ala pisze:

    Ta herbatka szarlotkowa jest pyszna <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *