Co to był za miesiąc 😉
Z dodatkowym dniem, bo jak wiemy co 4 lata mamy tylko 29 dni lutego, ale czy to coś zmieniło ? 🙂 Jak dla mnie dzień jak co dzień 🙂
Ale nie zanudzam Was
Przejdźmy do konkretów 🙂
Miłego oglądania 🙂

 


Styczeń był średnim miesiącem, dość przykrym (rodzinnym), ale nie ukrywam, że udało mi się sfinalizować sprzedaż na której mi bardzo zależało, co właśnie na początku lutego świętowaliśmy.

 

W końcu też przywiozłam sobie moje Onesie „Krówkowe” które dostałam od siostry dwa lata temu na święta Bożego Narodzenia 🙂
Pierwszy raz w tym roku krótkie spodenki(oczywiście rajstopy były:)), było wtedy 15 stopni na plusie 🙂 Piękna słoneczna pogoda 🙂
A to już kilka dni później, słońce uciekło, temperatura ogólnie w plusie, ale wiało strasznie 🙂
Taki mały spacer 🙂

 

Nalepki – Naklejki – jak zwał tak zwał 😛
Zakupione w Biedronce „sówki” była masa innych, ale te jakoś przyciągnęły wzrok, kilka z nich zdobi mój kalendarz, reszta czeka 😛

 

GENIUSZ !!
Na pewno niedługo na blog pojawi się post na temat tego cudu z Bielendy 🙂
Serduszka i Motylki oraz wiosenne podkładki pod kubek – wszystko zakupione w KiK za 4 zł 🙂
Jedyny walentynkowy akcent 🙂
Babeczki na jogurcie naturalnym z bananami w środku 🙂
Rozeszły się w ekspresowym tempie 🙂
Własny szczypiorek 😀
Teraz już większy i rośnie jak szalony – na kanapki idealny 😀

 

Peelingująca mydlana gąbka 🙂
O tym cudzie pisałam już Kliknij Tutaj
Fajne Bułgarskie kosmetyki, piękny zapach kwiatów róży, nie duszący, lekki 🙂
A tu już mały mix
Drewniane tulipanki kupiłam w Pepco – 1,99 zł sztuka
Kartki świąteczne zakupione w Biedronce – bodajże 2,49 zł sztuka
Kostka do kąpieli z Yves Rocher(mama jak dostała to myślała że to cukierek :))
Leniwy dzień – krówkowy
No i samotny zasilacz od laptopa – kochani nie polecam picia kawy nad laptopem, nawet nie wiem jak to się stało, tak niefortunnie złapałam kubek z kawą że chlusnęło mi się na klawiaturę, szybka reakcja i biegiem do serwisu komputerowego(dzięki Bogu mam go po drugiej stronie ulicy) uratowało mnie to, jednak za czyszczenie i wymianę klawiatury musiałam zapłacić, ale najważniejsze że laptop już w domu i żadnych danych nie straciłam 🙂
A tak właśnie spędziłam dodatkowy dzień roku czyli 29 luty 🙂
Książką którą dostałam od siostry – przepiękna wczoraj zaczęłam, a dzisiaj już będę kończyć.
 
Kochani w lutym jeszcze powstał Fanpage bloga na którego serdecznie zapraszam 🙂
 
 
 
 
No i zaczynamy marzec, ale ten rok leci 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *