Pisząc ten post jest już prawie koniec września. Jednak jest to bardzo intensywny miesiąc w Naszym życiu, jakoś nie mogłam się zebrać, żeby znaleźć chwilę na naskrobanie kilku zdań. Ale co się odwlecze… więc zapraszam na kilka migawek z sierpnia 🙂

 

miesiąc w zdjęciach - sierpień

Moje największe szczęście – moja trzylatka 🙂

Lubię wszystko co „zielone” do picia 🙂 To też całkiem nie złe w smaku 🙂

Tata na rolkach, córka w wózku – lody muszą być 🙂 Jedne w sumie z ostatnich podrygów lata …

„Mamo, jestem już dorosła, teraz będe spała w dużym łóżku” – moje dorosłe dziecię dostało nowe łóżko, na swój jak to poważny wiek 😉

Maliny <3

Nie jestem fanką lodów. Ale w tym roku mam „fazę” na lody słody karmel – no mogę je jeść i jeść 😉

Te naprawdę bardzo pyszne 😉

Taka niespodzianka 😉

Sala zabaw … i dziecka nie ma 😉

Lipiec skończył się dość nie miło, ale nie chcę do tego wracać, za to sierpień zapoczątkował wizyty u lekarzy, u których nigdy w życiu nie byłam, szczerze mówiąc jakoś nigdy bym nie pomyślała że do nich trafię, ale życie pisze różne scenariusze. Tak więc sierpień, jak i obecny wrzesień to moje „spacery” po przychodniach 🙂 Chociaż muszę przyznać, że w dobie korona wirusa tak mi się udaje, że wszystko idzie dość sprawnie i nie muszę długo czekać na wizyty. Codziennie powtarzam sobie „Będzie dobrze”, dobre nastawienie to połowa sukcesu 🙂

Gotowa na „ataki z kosmosu” 😉

Ta zupa jest prosta, szybka w wykonaniu, a do tego tak smaczna, że zniknęła w oka mgnieniu 🙂

Nowości od Kupca – czyli tym razem wafle w czekoladzie, ale nie ryżowe, a kukurydziane. Bardzo ciekawa zmiana, muszę przyznać, że tak mi zasmakowały, że ciężko mi powiedzieć które lepsze.

Wieczornym spacer … no i co udało Nam się zobaczyć … Jeżyka 🙂 Radość ogromna, bo to jej pierwszy „jeżyk” widziany z tak bliska 🙂

Zdecydowanie idzie jesień 🙂

Uwielbiamy spacery po lesie. Mieszkając w Rzeszowie mamy bardzo dużo ścieżek przyrodniczych. Cisza spokój, Alicja też bardzo lubi sobie potuptać, a kiedy się zmęczy może jeszcze skorzystać z Naszego niezawodnego wózka X-lander, genialny na jazdę w każdym terenie. Jeszcze trochę z niego pokorzysta, a później pewnie pójdzie w inne ręce (wózek oczywiście:))

No i to by było na tyle 🙂

Wrzesień to miesiąc pełen niespodzianek, nowości i ogromnych wiadomości, które pomału sprawiają że dni Nam uciekają i powiem Wam w sekrecie, że nie mogę się doczekać grudnia 🙂

Trzymajcie kciuki 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *